Kościół, który miał powstrzymać koniec świata. Sekrety katedry Janów w Toruniu

Kościół, który miał powstrzymać koniec świata. Sekrety katedry Janów w Toruniu

29-07-2026

katedra janów

Gdy prowadzimy naszych gości przez toruńską Starówkę, przy ulicy Żeglarskiej zawsze pada to samo pytanie: „Dlaczego Janów? Ilu ich było?”. Odpowiedź jest pierwszą z niespodzianek: dwóch. Katedra nosi wezwanie św. Jana Chrzciciela i św. Jana Ewangelisty — stąd torunianie mówią po prostu „katedra Janów” albo „u Janów”. A to dopiero początek historii, w której jest dzwon strzegący świata, chrzcielnica najsłynniejszego torunianina i serce króla ukryte w murze.

Tuba Dei — dzwon, który przechytrzył apokalipsę

Rok 1500 budził w Europie grozę: wielu spodziewało się końca świata. Torunianie postanowili działać — ufundowali gigantyczny dzwon, który swoim głosem miał odpowiedzieć na trąby z Apokalipsy św. Jana i przebłagać niebo. Nazwali go Tuba Dei, czyli Trąba Boża. Odlany w 1500 roku, ważący ponad 7 ton kolos był wówczas największym dzwonem w tej części Europy — i do dziś pozostaje największym średniowiecznym dzwonem w Polsce. Koniec świata, jak wiemy, nie nadszedł, więc mieszkańcy uznali sprawę za załatwioną. Dziś Tuba Dei odzywa się tylko kilka razy w roku, przy najważniejszych uroczystościach — jego niski ton wprawia w drżenie całą wieżę. Wchodząc na nią podczas zwiedzania, można stanąć oko w oko z dzwonem, a według miejscowej tradycji dotknięcie jego serca lewą dłonią spełnia życzenia. Sprawdźcie sami — my nie ręczymy, ale goście wracają zadowoleni.

Sprawdź: Czy smakowałby Ci piernik z dawnych czasów?

Chrzcielnica Kopernika i serce króla

W bocznej kaplicy stoi niepozorna, wczesnogotycka chrzcielnica — jedna z najstarszych pamiątek miasta, pamiętająca jeszcze pierwszy toruński kościół z XIII wieku. To przy niej w 1473 roku ochrzczono Mikołaja Kopernika. Kilka kroków dalej dyskretny rysunek na ścianie wskazuje miejsce, gdzie spoczywa serce króla Jana Olbrachta, zmarłego w Toruniu w 1501 roku. Monarcha odszedł w Ratuszu Staromiejskim, jego ciało pochowano na Wawelu — ale serce, zgodnie z dawnym zwyczajem, zostało w mieście, które gościło go do końca. Mało które polskie miasto może powiedzieć, że dosłownie przechowuje królewskie serce.

Polecamy przeczytać: Biżuteria z żywicy – jak zrobić wyjątkowe ozdoby krok po kroku

Palec Boży i widok, od którego kręci się w głowie

Zanim wejdziecie do środka, spójrzcie na wieżę: wisi tam Digitus Dei, „Palec Boży” — średniowieczny zegar z jedną tylko wskazówką zakończoną dłonią z wyciągniętym palcem. Pokazuje wyłącznie godziny, bo w XV wieku nikt nie żył na minuty. A z górnej kondygnacji wieży rozciąga się jeden z najpiękniejszych widoków na czerwone dachy Starówki i Wisłę.

Jest jeszcze jedno, co zabieramy z katedry do naszej pracowni: barwy gotyckich witraży i ściennych malowideł. Te same głębokie błękity i rubinowe czerwienie inspirują naszych gości podczas malowania na deskach techniką decoupage  — wychodzi się z katedry z zachwytem, a z Toruńskich Inspiracji z własnym kawałkiem tego światła.

Zaplanuj swój dzień w Toruniu: katedra Janów, spacer po Starówce i warsztat, z którego zabierzesz pamiątkę wykonaną własnoręcznie. Chętnie podpowiemy, jak to wszystko połączyć.

Zobacz też

Zapisy

Wypełnij formularz zgłoszeniowy już dziś!
Gdy tylko zapoznamy się z treścią Twojej wiadomości niezwłocznie skontaktujemy się z Tobą celem ustalenia dogodnego terminu.

Przewijanie do góry